3 rzeczy o których warto pomyśleć przy tworzeniu i wrzucaniu treści wideo z przeznaczeniem na LinkedIn.

Dwie z nich są uniwersalne.

 

Trzecia, na ten moment, jest typowa dla serwisu społecznościowego LinkedIn.

 

  1. Miniaturka

  2. Napisy

  3. Kadrowanie

Można się śmiać z "problemu", ale weźcie pod uwagę takie kwestie:

Trzeba się jakoś wyróżnić.

Feed LinkedIna nie jest jeszcze tak zapełniony jak FB, czy Twitter, niemniej ruchu przybywa.

Skąd przeglądający ma wiedzieć, czy interesuje go film.

1. Miniaturka 

 

Tak, jest opis, ale przy poście udostępnionym jest on mniej widoczny.

Wykorzystujcie więc pierwszą ramkę jako Waszą miniaturkę, thumbnail, podgląd.

 

Starzy youtube'owi wyjadacze wiedzą o tym od dawna - bez thumbnaila klikalność spada dramatycznie.

2. Napisy

Napisy - przygotowanie napisów w tej formie zajęło mi około 20 minut.

 

Wiadomo, znajomość konkretnego programu pomaga. Ale jest to wysiłek, który procentuje w oglądalności i utrzymaniu tejże oglądalności.

 

 W statystykach dostępnych dla fanpage'y na Facebooku i na YouTube jest fajny parametr pod tytułem "Audience retention" - pokazuje on jak odpływa oglądalność i ile osób ogląda film do końca.

Dla materiałów bez napisów spadek jest dramatyczny od początku. Dlaczego?

Wystarczy spojrzeć na statystyki dotyczące konsumpcji social mediów (mniam mniam) - mobile przejął pałeczkę. Telefon mamy pod ręką.

Ale już niekoniecznie słuchawki.

Ciekawym przykładem są  niektóre filmy agencji newsowych, takich jak BBC, w których zrezygnowano całkowicie z lektora i całość wiadomości przedstawiana jest za pomocą animacji tekstów.

Oczywiście BBC ma od tego od groma ludzi, ale na feedzie Wasze materiały pokażą się obok materiałów wielkich graczy, więc warto poświęcić ten czas i dodać napisy.

 

Albo użyć programów, które te napisy dodają same - dobra dykcja pomaga :) Posiadacze dobrej dykcji i iPhone'a mogą cieszyć się aplikacją Clips. Niestety, nie udało nam się jeszcze znaleźć działającego odpowiednika na Androida.

Dajcie ludziom zobaczyć, co macie do powiedzenia :)

 

3. Kadrowanie

 

LinkedIn w chwili obecnej zaleca umieszczanie filmów w poziomie, albo w kwadracie. Możliwe, że niedługo to się zmieni, większość serwisów zmienia sposób traktowania filmów pionowych (wertykalnych).

 

Ale na ten moment warto zwrócić uwagę na kadrowanie w pionie, gdyż podgląd na aplikacjach mobilny filmów w pionie (9:16) jest w... kwadracie. Co może dać ciekawe efekty.

Technikalia:

nagranie: Canon 60D, XSplit Broadcaster 

format: 1080P30

montaż: Premiere Pro

 

Making of
 

Jako ciekawostkę, na koniec wrzucam prawie pełny making of, nagrany tym co było pod ręką, czyli w tym przypadku kamerą Samsung 360 (wersja 2016, czyli "ta okrągła").

 

Wersja finalna nie załapała się zresztą (padła bateria), ale możecie zobaczyć jak proces twórczy przebiegał w tym przypadku. Dla samego siebie wrzucam bez montażu, wskazałem w opisie tylko ciekawe momenty.

© 2019 by filmuj.pro

Tel: +48 600 317 968 | +48 602 323 357