Czy testowanie aplikacji mobilnych do edycji wideo ma sens?

Takie oto pytanie sobie właśnie zadaję.


Albowiem...


Podjąłem się przetestowania aplikacji mobilnych do edycji (i nie tylko) wideo. I im głębiej wchodzę w temat, tym bardziej sam już nie wiem.


Sytuacji nie pomaga fakt, iż im więcej appek ściągam, tym więcej nowych aplikacji mi wyskakuje, zarówno w reklamach


Freeware, freemium, abonamenty miesięczne i roczne, aplikacje same montujące, wysyłające na serwer, z dokupywanymi funkcjami jedna po drugiej.


Właściwie każda jest inna, niektóre diametralnie, choć niby mają robić to samo.


Import plików, przemieszczanie się po timeline, dodawanie efektów - każdy producent wymyśla swój własny interfejs użytkownika (UI) i w zasadzie w każdym przypadku trzeba się uczyć od nowa.


W związku z tym pomyślałem, żeby zamiast skupiać się na jednej aplikacji najlepszej do wszystkiego skupić się na paru scenariuszach wykorzystania. I w każdym przypadku dawać punkty.


Ogólne punkty (UI, UX ile rzeczy dostępnych za darmo, itp.) i jak wyszło w danym scenariuszu.


I fajnie, tyle że z projektu który w zamyśle miał zająć maksymalnie parę dni, robi się jakiś potwór, kobyła taka.


Muszę to jakoś jeszcze zoptymalizować. Na film o każdej appce raczej się nie zdecyduję w tej chwili, ale po wakacjach pewnie wrócimy do tematu.


Stay tuned.


Adam

3 wyświetlenia

© 2019 by filmuj.pro

Tel: +48 600 317 968 | +48 602 323 357