Publiczny live, Facebook i pierwszy raz.

Często na szkoleniach , ale też i w prywatnych rozmowach, powtarzamy:


"Nie nauczysz się kręcić, dopóki nie zaczniesz."

To samo stwierdzenie w wielu przypadkach dotyczy też stanięcia przed kamerą. Dla większości osób pierwsze razy to dość ciężkie doświadczenie.


"To mój głos tak brzmi? To ja tak dużo robię eeee? Co jest z tymi moimi oczami?"

Cóż, tak jak ze wszystkim. Tylko niektórym takie rzeczy przychodzą naturalnie. Reszta musi nad tym pracować.





Ja pracuję nad tym od roku. Dużej części prób nie mieliście okazji zobaczyć, ale przy okazji któregoś razu poczyniłem zapis 360 stopni nagrania, które trwało godzinę, tylko po to, by zmieścić się półtorej minuty.




Wczoraj pierwszy raz odważyłem się na live w "świat". Taki noworoczny challenge sam ze sobą. Do tej pory live'y szły do zamkniętych grup.


Nie poszło idealnie, stres był, do tego zapomniałem podłączyć cichą myszkę. Efekt końcowy sami oceńcie. Początek od 1:30



Dojście do tego, żeby stanąć sam na sam z kamerą na żywo - to był długi proces. I jeszcze długo potrwa, zanim poczuję się komfortowo. Nie wiem, czy kiedykolwiek bezstresowo.


Ale spodobało mi się i myślę, że wprowadzę ten punkt programu do tygodniowego rozkładu jazdy. Setup nagraniowy daje dość dużo swobody w poruszaniu się, ekrany dodatkowe można wykorzystać do wyświetlania dodatkowych treści w razie potrzeby.


Tematyka nadchodzących live'ów będzie zależała częściowo od tego, co będzie się działo w świecie platform społecznościowych. Poruszymy też tematy aplikacji do montażu wideo, zarówno mobilnych, jak "komputerowych". Testowanie i porównywanie poszczególnych aplikacji - darmowych i płatnych przypomina robotę w stajni Augiasza...


Sprzęt:



Ujęcia główne to aparat Sony A7III z obiektywem 35/1.4 Samyang podłączony do komputera przy pomocy interfejsu Elgato Camlink 4K. To maleństwo przechwytuje obraz i dźwięk z HDMI w rozdzielczości do 4K, a przez system Windows 10 (z niższym nie pójdzie), oraz MacOS (od wersji 10.12 Sierra) widziany jest jako webcam i nie wymaga instalowania żadnego dodatkowego sterownika. Wpinasz po USB 3.0 i działa.


Kamera główna z obiektywem daje fajny efekt rozmytego tła, autofocus radzi sobie z moimi ruchami.



Uzupełniające ujęcie to kamerka internetowa Logitech C920, która pełniła również rolę mikrofonu. Musze przyznać, że o ile początkowo szeroki kąt tej kamerki wydawał mi się przydatny, to poniewczasie dochodzę do wniosku, ze przydałoby się coś o trochę mniejszym kącie widzenia, w sytuacji gdy występuję przed nią sam.


Oprogramowanie:


Całość realizowana była na oprogramowaniu XSplit, którego używamy od lat przy realizacjach typu livestreaming.


Ale ostatnie problemy, z m.in. logowaniem do Facebooka sprawiają, że coraz bardziej kusi mnie wypróbowanie OBS.


Mamy też dostęp do wersji beta platformy https://studio.liveact.me/ umożliwiającej realizację streamingu w całości w oparciu o przeglądarkę, bez żadnego oprogramowania instalowanego na komputerze lokalnie. Wstępne testy wyglądają ciekawie i będzie ona tematem osobnego wpisu i live'a.


Podsumowanie:


Początek kolejnej przygody z wideo za mną. Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie poprzednie kroki. Nie nauczymy się występować przed kamerą, jeśli nie zaczniemy tego robić. Live na profilu zostaje, jako materiał na szkolenia i punkt odniesienia dla kolejnych live'ów.


Adam

3 wyświetlenia

© 2019 by filmuj.pro

Tel: +48 600 317 968 | +48 602 323 357